Link 03.12.2005 :: 10:58 Komentuj (0)
proszę powiedz, że wszystko będzie dobrze...
Link 14.12.2005 :: 22:38 Komentuj (1)
Próba generalna
Stoja nagie drzewa wbite w sine niebo,
Poranek wisi w mrozie, niemy.
Czarna, lodem pokryta betonowa rzeka,
Jest fosa starego gmachu z antyczna fasada.
Młodosć, z wszystkich stron schodzi się, zbiega.
Pospiesznie, wesoło skacza słowa powitań.
Tańczy biel kołnierzy, bawi się czerń wsuwek.
Gwar dużych nazwisk rozbrzmiewa w gmachu.
Wchodzę na wysokich obcasach, aby stanać na wysokości zadania,
Upajam się podnieceniem unoszacym się w powietrzu.
Zamknięta przestrzeń ławki, tylko ja i dzieło.
Pochłaniam każdy wers, każde słowo
Czuję wszystko, wszystko jest we mnie.
Wchodzę w biała przestrzeń kartki, tu jestem stworzycielem.
Stalówkami moich palców, atramentem moich oczu, stwarzam.
Między moimi wersami płynie statek Skargi z Mickiewiczem na pokładzie.
W ogrodzie Staffa, Kochanowski scina pokrzywy wokół młodej oliwki.
Do ostatniej kropli natchnienia pracuję w pocie czoła,
Pozostawiam częsć siebie na kartce, słowa sa wrosnięte we mnie.
A potem ktos z trzema literami przed nazwiskiem wyjmie sylabus i policzy punkty.
Wykona dodawanie, dzielenie, mnożenie.
Komputer odczyta zakodowane nazwisko.
I tak dowiem się na ile dane przeze mnie przedstawione były kompatybilne z wymaganiami egzaminacyjnymi.
Mój wynik porównany z innymi stworzy srednią krajowa.
I dzięki temu NA PEWNO będę wiedzieć jaką posiadam wiedzę.
Link 20.12.2005 :: 19:03 Komentuj (0)
pocztówka z moskwy



Link 21.12.2005 :: 09:23 Komentuj (0)
Znam wszystkie dziury w tej drodze, tak jak w innych drogach w tym mieście. O każdej pamiętam troskliwie, niepamięć zawsze kosztowała mnie pieszą przechadzkę do domu. Teraz słyszę stukot obcasów, kiedyś słyszałam szum kilkumilimetrowego bieżnika. Nic nie jest lepsze, czy gorsze niż przedtem. Wszystko jest inne. Czy ja jestem inna?
Dziury w drodze pozostały, lecz teraz już nie muszę ich omijać. Już nie pokazuje ich innym cyklistom umówionym ruchem dłoni. Bo już ich nie ma za moimi plecami, gdzie są teraz?
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia (!?) (A.S)
Link 26.12.2005 :: 09:48 Komentuj (0)
Link 27.12.2005 :: 13:03 Komentuj (2)
słyszę
deszcz gorzkich słów rozbija się o mur mojej obojętności.
złość szpony zaciska, pięścią uderza
żal łzami ciężkimi jak grzech bombarduje
słyszę, lecz nie słucham.
wznoszę się na wyżyny okrucieństwa
uśmiecham się złowieszczo
ostrym niczym sztylet milczeniem zadaje cios
jesteś bezsilny w obliczu mojej pogardy
Link 28.12.2005 :: 19:33 Komentuj (1)
oceanem zer i jedynek
płyną nieme rozmowy z pikseli.
dom tęskni.
ślady już zasypał śnieg,
nagie lipy wbite w bryły chmur,
wieczór wisi w mrozie, niemy.
moje korzenie tam, gdzie
świat ogląda się przez krzyż,
chleb z czarnego złota
łamie matczyna dłoń.
los wyrwał.
jem światło z lodówki,
jutro znowu wskazówki wbiją się w skroń,
tabletka tuli mnie do snu…
mamo, kiedy wrócą ptaki?
60W to tak niewiele.
Link 30.12.2005 :: 21:13 Komentuj (2)
wdzierając się na pole bitwy 2006
zaciskam zęby
również te, których nie mam
wbijam się w śnieżycę
napinam wszystkie mięśnie
aby iść z podniesionym czołem
aby mieć szerokie plecy
i mocne łokcie
walczyć i wrócić z tarczą
której nie mam
wczorajszej nocy
ogromny autorytet
runął z wysokości własnego ego
okazał się pusty w środku
robactwo jego zła i żądzy
wyżarło wszystko
co było warte podania ręki
teraz leżysz u moich stóp, pełen zgnilizny
pleśni i gnoju
depcze po tobie
nie otwieram bram moich oczu
dla trojańskiej duszy
i rozbrajam twoje imię
odeszłam środkiem nocy
powieszone mosty
rozstrzelane drzewa
i dym
to paliła się nasza przyjaźń
72 miesiące, 3 tysiące kilometrów i 2 noce
pozostał tylko popiół wspomnień
blizna goryczy
nie chcę powrotu
choć
rzeki mojej twarzy są słone
nie jestem antycznym herosem
choć
determinacja czyni mnie silną