błogosławieni, którzy uwierzyli.

kiedy umarł bóg, który nigdy nie narodził się we mnie,
z otchłani nieba spadła na me barki,
ciężka jak ołów odpowiedzialność.
za dobro i zło,
za miłość i nienawiść,
za drogę.

błogosławieni mówią:
biada niewiernym, biada!
zapatrzeni w siebie!
biada im!

lecz gdy ponoszę klęskę, nie winie nikogo prócz siebie,
gdy pobłądzę, sama muszę znaleźć drogę,
gdy cierpię, nikt nie dzieli ze mną bólu.

błogosławieni wołają o pomstę do nieba:
biada niewiernym, biada!
grzeszni, albowiem wybierają łatwiejszą drogę!
biada im!


lecz to wy!
pozwalacie, by ktoś pomagał wam nieść
krzyż waszego życia!
to wy!
ten krzyż zrzucacie na czyjeś barki,
na jego barki!
to wy!
obwiniacie go za swoje niepowodzenia!
I wreszcie, to wy!
czekacie, aż was wybawi, uratuje,
od waszych słabości i grzechów,
od zła i nienawiści,
od was samych!

błogosławieni, którzy uwierzyli, albowiem oni będą zbawieni.

jeśli gdzieś tam jesteś,
to wolę z godnością przyjąć potępienie,
niż tak jak wy, zbawienie przyjąć z barkami wolnymi od krzyża.




Komentarze:
10.01.2006 :: 15:06 :: 83.18.247.4

BJ

piszemy piszemy ! nie śpimy :P
06.01.2006 :: 16:06 :: 83.18.247.4

BJ

Hmm ciekawe... trafiło do mnie.

Błogosławiony ten który poniesie swój krzyż do końca przyjmując po drodze krzyże innych, tych którzy potrzebują pomocy, bo z różnych przyczyn nie potrafią podnieść swojego tak wysoko jak potrzeba. Błogosławiony nie tylko ten który niesie ale też pokazuje jak nieść powinno się swój krzyż...
ownlog.com :: Wróć